www.wrzesnia365.pl :: Polityka prywatności

Poniosą chleb

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Starostami  tegorocznych Dożynek Powiatowych będą Rafał Stefaniak z Książna oraz Maria Graczyk z Targowej Górki. Dożynki od lat wpisują się w tradycję ludową. Po zakończonych żniwach i zebraniu całego zboża gospodarz przygotowywał wraz ze żniwiarkami wieniec. Przyozdabiano go jarzębiną, owocami, kwiatami i kolorowymi wstążkami. Zwyczaj ten rozpoczynał świętowanie dożynkowe. Kosiarze, żniwiarki i mieszkańcy szli na msze, aby dziękować za zebrane plony i poświęcić wieniec. Barwny korowód przechodził następnie do dworu dziedzica, który jako gospodarz dożynek przygotowywał poczęstunek i tańce do nocy. Obrzęd w dziejach Polski przyjmował różne formy, jednak zawsze było to święto wdzięczności za zebrane plony, ale również wyraz uznania dla pracujących na roli. Obecnie dożynkom przewodniczą starostowie, którzy przekazują gospodarzom bochenek chleba.  Gminę Miłosław, a więc teren, gdzie odbywać się będzie powiatowe święto plonów, zgodnie z wieloletnim zwyczajem reprezentować będzie starosta dożynek.  W niewielkiej miejscowości, jaką jest Książno, mieszka 43-letni Rafał Stefaniak, który wraz z żoną Ewą prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 42 hektarów. Ma dwie córki: Weronikę i Wiktorię. ? W gospodarstwie zajmuję się produkcją roślinną. Uprawiam ziemniaki jadalne na wczesny zbiór, cebulę, rzepak, pszenicę, buraki cukrowe ? wymienia Rafał Stefaniak. Starosta dożynkowy przyznaje, że większość jego czasu pochłania praca przy ziemniakach i warzywach, które później sprzedaje bezpośrednio na Wielkopolskiej Gildii Rolno-Ogrodniczej SA w Poznaniu. Swój wolny czas poświęca rodzinie oraz aktywnemu wypoczynkowi: ? Interesuję  się sportem, również czynnie, gram w siatkówkę we wrzesińskiej lidze rekreacyjnej w zespole Matador Książno ? tłumaczy. Należy również do rady sołeckiej wsi. Rafał Stefaniak podkreśla, że bycie starostą dożynek powiatowych to dla niego duże wyróżnienie. ? Cieszę się, że moja skromna osoba została zauważona w tak szerokim gronie rolników. Chciałbym podziękować za wybór mojej osoby na starostę dożynek ? kwituje.  Starościna wybierana jest w gminie, w której planowane są dożynki powiatowe na przyszły rok. Tym razem będzie to gmina Nekla, z jakiej rejonu właśnie pochodzi Maria Graczyk. Mieszka w Targowej Górce i tam wraz z mężem i synem zajmuje się gospodarstwem o powierzchni 50 hektarów. Ma troje dorosłych dzieci. ? Uprawiamy rzepak, pszenicę, buraki cukrowe, zboża paszowe i kukurydzę na paszę ? opowiada starościna. W gospodarstwie hodowane są także byki opasowe ? od cielaka do wagi 800 kilogramów. Głównym obowiązkiem pani Marii jest zajmowanie się cielętami oraz kurami. ? Zajmuję się również domem, pomagają mi w tym córki oraz 82-letnia mama. Dużą przyjemność sprawia mi hodowla kur, brojlerów, kaczek i gęsi ? dopowiada starościna. Wolny czas spędza aktywnie na wycieczkach rowerowych, a podczas wakacji lubi wypoczywać w polskich górach. Starościna piecze ciasta oraz chleb na zakwasie dwa razy w tygodniu. Maria Graczyk uważa obrzęd dożynkowy za formę podziękowań Bogu za plony, a bycie starościną powiatowego święta plonów jest dla niej wyróżnieniem, ale też obowiązkiem, któremu chce jak najlepiej sprostać.  Mateusz Maserak

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Piknik Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

130 osób wzięło udział w pikniku w Nowym Folwarku zorganizowanym 19 lipca przez wrzesiński oddział Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. W imprezie uczestniczyli nie tylko członkowie wrzesińskiego związku, ale też koła z Miłosławia, Kołaczkowa, Sokołowa, Nekli i Pyzdr. Zebranych powitała prezes Marianna Okoniewska, która poinformowała, że obecnie związek liczy 1230 członków. Od czerwca wrzesiński PZEriI zorganizował wycieczki do Łazów, Międzyzdrojów, Ustroni Morskich i Jastrzębiej Góry; a planach są: Brenna, Rewal i Częstochowa. Prezes przekazała tez, ze w październiku odbędzie się zebranie sprawozdawczo-wyborcze i zaprosiła chętne osoby do aktywnych działań i uczestnictwa w Zarządzie. Na imprezie nie zabrakło zaproszonych gości, m.in. starosty wrzesińskiego Dionizego Jaśniewicza, zastępcy burmistrza Wrześni Artura Mokrackiego, radnej Rady Powiatu Marii Taciak czy kierowniczki Referatu Spraw Społecznych i Zdrowia Joanny Musiałkiewicz. Starosta każdemu uczestnikowi imprezy wręczył paczkę krówek. - Życzę bycia razem, bo to ważne, by być razem i radować się każdą chwilą - mówił. Poinformował też, że powiat przygotowuje dla seniorów wczesną jesienią niespodziankę. Mimo deszczu wszyscy bawili się przednio, śpiewając z chórem GAMA działającym przy związku i bawiąc się do dźwięków serwowanych przez Grzegorza Adamskiego. Agnieszka Przysiuda-Zielkowska

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Bój o koronę

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

W dniach 18-19 sierpnia w Grodzie w Grzybowie odbędzie się V Grzybowski Turniej Wojów pod hasłem: Bój o koronę dębów grzybowskich ? Siemowit. W tym roku motywem przewodnim turnieju jest przyroda, a konkretniej ? dęby. W Grodzie rosną trzy dęby noszące imiona trzech przodków Mieszka ? Siemowita, Leszka i Siemomysła. W tym roku rozpoczyna się cykl turniejowy o Koronę Dębów Grzybowskiego Grodu; tym razem bój zostanie stoczony o koronę Siemowita. ? Prawie 1100 lat temu nad rzeką Strugą, na terenie gruntów dzisiejszej wsi Grzybowo pojawili się ludzie, którzy stwierdzili, że TU będzie ich miejsce na ziemi! Rozpoczęli budowę grodu ? miejsca wyjątkowego. Wykarczowali okoliczne lasy ? potężne dęby potrzebne były im na budowę wałów, jakimi otoczyli swą nową siedzibę. Wewnątrz postawili swoje domy, warsztaty, zagrody. Na okolicznych polach uprawiali zboża, na łąkach wypasali bydło i zbierali zioła, w lesie polowali na dzikie zwierzęta, z niego przynosili runo, grzyby i owoce. Przyroda ich chroniła, żywiła i leczyła. Przyrodzie oddawali cześć ? opowiada kierownik grodu Jacek Wrzesiński i dodaje: ? Najważniejszym elementem przyrody ówczesnych mieszkańców grodu były dęby. Dzięki nim mogli stawiać wały i domostwa. Ich drewno służyło do opalania domów i wykorzystywali je rzemieślnicy. Liście, kora i żołędzie wykorzystywano w tkactwie, garbarstwie, w gospodarstwie domowym. Owocami dębów skarmiano zwierzęta, a w chwilach głodu z żołędzi robiono mąkę. Program turnieju jak zawsze jest bardzo bogaty i różnorodny. Wśród atrakcji nie zabraknie prezentacji życia w obozie wojowników (życie na opolu ? zagroda edukacyjna, miodosytnia, zagroda zwierzęca), pokazów rzemiosła (kowalstwo, snycerstwo, dziegciarstwo, stolarstwo, skórnictwo, tkactwo, jubilerstwo, rybactwo, farbiarstwo, rogownictwo i wiele innych), gier i zabaw edukacyjnych oraz pokazów przygotowanych przez odtwórców; kulinaria; warzenie piwa. Dzieci na pewno zainteresuje GAMA, gdzie będą mogły wcielić się w rolę archeologów i w wykopie poszukać znalezisk. Zaplanowano także liczne występy artystyczne ? spektakle i koncerty, m.in. zespołu Droryje czy Liarman. Odważni będą mogli zmierzyć się w dwóch turniejach ? łuczniczym i rzucie toporem. Dla rodzin przygotowano grę edukacyjną ? quest. W pawilonie muzealnym odbędzie się wykład Jacka Wrzesińskiego Pierścień grzybowski, prezentacje filmu Zdzisława Cozaca Droga do królestwa i wystawę Nóż przedmiot niebanalny. Głównym punktem programu będą jednak rozgrywki turniejowe wojów, m.in. tor przeszkód, przepychanie belką, strzelanie z łuku, wyścig nosiwody, bieg przez bagno, pojedynek na miecze czy rzut zapałką. Zadanie zostało dofinansowane z budżetu powiatu wrzesińskiego w ramach otwartego konkursu ofert. Agnieszka Przysiuda-Zielkowska fot. Wojciech Kufliński  

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Pomór świń coraz bliżej

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Afrykański pomór świń (ASF) wciąż się rozprzestrzenia. Jego dotarcie do Wielkopolski uważa się niestety tylko za kwestię czasu.  Od obszaru zagrożonego dzieli nas jedynie 140 kilometrów. Województwo wielkopolskie wraz z kujawsko-pomorskim jest wiodącym w kraju w hodowli trzody chlewnej. W samym tylko powiecie wrzesińskim gospodarstw, w których hodowane są świnie jest około 900. Potężny rynek, wart w Polsce w sumie około 30 mld zł, jest poważnie zagrożony, czego nie wszyscy rolnicy mają świadomość. Od końca lutego hodowców świń na terenie całego kraju obowiązują zasady bioasekuracji, mające zabezpieczyć gospodarstwa przed wirusem ASF. Wcześniej restrykcyjne zasady dotyczyły wyłącznie obszarów, na których choroba już wystąpiła. Niestety pomór cały czas się rozprzestrzenia i, jak mówi inspektor weterynaryjna lek. wet. Agnieszka Duda z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii we Wrześni, jej pojawienie się w naszym regionie jest nieuchronne. Jednym z elementów ochrony jest likwidacja mniejszych stad, które ekonomicznie nie są w stanie się przystosować do wygórowanych wymogów dezynfekcji czy zabezpieczenia budynków. Nie da się ukryć, że spełnianie wymogów bioasekuracji jest kosztowne i zwyczajnie nie wszystkich hodowców na nie stać. Dużym problemem pozostaje kwestia rekompensat, która nadal nie została uregulowana ? wciąż brakuje przepisów, które wprowadzałyby zasady ich wypłacania. Tymczasem rolnicy byli zapewniani, że jeśli nie będą w stanie dostosować do wymogów gospodarstwa liczącego do 50 świń i zdecydują się na jego likwidację, to będą mogli ubiegać się o rekompensatę. Do przeprowadzania kontroli bioasekuracji zostały zobowiązane powiatowe inspektoraty weterynarii. ? W tej chwili jeździmy tylko na umawiane kontrole ? mówi lek. wet. Agnieszka Duda. ? Zdarza się też, że zgłaszają się do nas osoby, które chciałyby, żeby taka kontrola była przeprowadzona, bo mają wątpliwości jak przystosować gospodarstwa ? dodaje. Pracownicy wrzesińskiego inspektoratu zachęcają do podobnego podejścia do sprawy. Teoretycznie rolnikom wraz ze wprowadzeniem zasad bioasekuracji dano dwa tygodnie na ich zastosowanie. Aktualnie, mimo iż posiadają takie uprawnienia, wrzesińscy inspektorzy weterynaryjni nie wydają zakazów utrzymywania hodowli, nie ma jednak pewności, czy w momencie, gdy wejdzie w życie rozporządzenie o przyznawaniu rekompensat, decyzje inspektorów będą brane pod uwagę. Wszystko przez nieprecyzyjne przepisy lub ich brak. Nie mniej jednak mimo wszystko rolnik powinien zapoznać się z zasadami bioasekuracji, bo mają one jeden cel ? zmniejszyć ryzyko zakażenia świń wirusem. Przy okazji kontroli spełniania zasad bioasekuracji sprawdzane są także świadectwa zdrowia świń, które zgodnie z literą prawa powinny być wystawione po zbadaniu zwierząt, co odbywa się do 24 godzin przed ich wysyłką.  Do najważniejszych zasad bioasekuracji należą: Zabezpieczenie paszy przed dostępem zwierząt wolno żyjących Idealnym rozwiązaniem są silosy. Do zaakceptowania jest także zamknięta paszarnia, wyposażona w szczelne drzwi, najlepiej metalowe, które uniemożliwią gryzoniom przedostanie się do środka. Pewne zabezpieczenie zboża daje także wymurowany zasyp, który należy przykryć tak, żeby do paszy nie dostawały się zwierzęta. Przed wejściem do miejsc składowania zboża powinny zostać rozmieszczone stacje deratyzacyjne na myszy i szczury. Prowadzenie rejestru środków transportu wjeżdżających na teren gospodarstwa oraz rejestru wejść i wyjść do budynków Rolnik może korzystać z gotowych wzorów do prowadzenia takich rejestrów. Musi być to przeprowadzane bardzo skrupulatnie ? każdy wjazd pojazdu przewożącego żywiec musi zostać odnotowany, tak samo każde wejście do budynków inwentarskich, nawet gdy gospodarz wchodzi do nich wielokrotnie w ciągu dnia. Zabezpieczenie budynków, gdzie utrzymywane są świnie przed dostępem zwierząt wolno żyjących i domowych Wrzesiński inspektorat proponuje, by w oknach i drzwiach pomieszczeń, gdzie trzymane są świnie zakładać siatki (o oczkach szerokości 1,5 cm), co sprawdza się zwłaszcza w przypadku budynków, gdzie drzwi są stale otwarte w celu poprawy wentylacji.  Wykonywanie czynności związanych z obsługą świń wyłącznie przez osoby, które wykonują te czynności tylko w danym gospodarstwie  Zdarza się, że gospodarz pracuje na przykład przy skupie żywca, co wyklucza go z obsługiwania własnej trzody. Stosowanie przed rozpoczęciem czynności związanych z obsługą świń odpowiednich środków higieny, w tym mycia i odkażania rąk oraz oczyszczania i odkażania obuwia Najlepiej, gdy rolnik korzysta z obuwia znajdującego się wyłącznie w danym budynku, które po założeniu należy dodatkowo zdezynfekować na macie. W kwestii mycia i dezynfekcji rąk minimum stanowi spryskanie dłoni środkiem dezynfekcyjnym, który powinien znajdować się przy każdym wejściu. Bieżące oczyszczanie i odkażanie narzędzi, sprzętu wykorzystywanego do obsługi świń Zaleca się przeprowadzanie tego mniej więcej raz na tydzień. Używanie przez osoby związane z obsługą świń odzieży ochronnej i obuwia ochronnego przeznaczonego wyłącznie do tych czynności Dopuszcza się używanie kitla i kaloszy do obsługi świń i niezmienianie ich między budynkami, natomiast nie wolno tej samej odzieży używać do prac polowych. Wyłożenie mat dezynfekcyjnych  Powinny być tak szerokie jak wejście do pomieszczenia i głębokie na minimum metr. Wrzesiński inspektorat dopuszcza jako alternatywne stosowanie zbiorników z środkiem dezynfekcyjnym, informując jednak przy tym, że mimo iż jest to rozwiązanie bardziej skuteczne, nie ma gwarancji, czy nie będzie problematyczne przy wydawaniu decyzji o wypłacie rekompensat. Sporządzanie przez posiadaczy świń spisu, z podziałem na kategorie (prosięta, warchlaki, tuczniki, lochy, loszki itd.) Spis powinien być prowadzony na bieżąco ? należy go aktualizować przy każdym urodzeniu i każdym padnięciu tak, by w momencie wybuchu choroby zgadzał się ze stanem faktycznym w gospodarstwie. Jak podkreśla Agnieszka Duda, wiadomo jak uchronić zwierzęta przed infekcją, natomiast nie wiadomo, jak zrobić to przy oporze gospodarzy. To od samych rolników zależy, czy zechcą podjąć próbę uchronienia swoich hodowli. Zrozumiałym jest, że nie przekonuje niedoskonałość przepisów i wysoki koszt wprowadzenia bioasekuracji, zwłaszcza zakupu środków i mat dezynfekcyjnych. Niestety jednak w przypadku niespełnienia wymogów i konieczności likwidacji gospodarstwa, przeprowadza się to na koszt rolnika, a nie da się ukryć, że taka akcja, zwłaszcza w przypadku większych gospodarstw może zwyczajnie doprowadzić go do bankructwa. Klara Skrzypczyk

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

San Francisco i Praga w Pyzdrach

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Pyzdry wciąż pięknieją i poszerzają swoją ofertę turystyczną. W czerwcu odbyło się otwarcie kolejnych atrakcyjnych dla odwiedzających obiektów. Zwiedzanie skarpy nadwarciańskiej można rozpocząć od muralu przedstawiającego najważniejsze fakty z dziejów Pyzdr, który znajduje się na ścianie hali widowiskowo-sportowej. Obok malowidła stoi tablica z legendą, opisująca poszczególne sceny widoczne na muralu, m.in. ucieczkę Kazimierza Wielkiego tajemnym tunelem czy spalenie czarownic na pyzdrskim rynku. Dalej droga wiedzie malowniczo wzdłuż Warty. Jest tu wiele ławeczek, skwerków, na których można przysiąść i podziwiać nadwarciańską przyrodę.  Po krótkim spacerze dochodzimy do niedawno odmalowanych domków z 1917 roku. Kolorowo pomalowane przypominają trochę praską Złotą Uliczkę. Tuż za nimi znajdują się schody łączące bulwar z klasztorem pofranciszkańskim. Od niedawna schody te zdobi niesamowita mozaika nawiązująca do wody i rzeki Warty. Schody te (widoczne na poprzedniej stronie), przywodzące na myśl dzieła Gaudiego czy schody w San Francisco, zostały uroczyście otwarte 23 czerwca i już nazywane są jednymi z najpiękniejszych w Wielkopolsce. Dzieciakom dużo frajdy sprawić może wyszukiwanie pojedynczych elementów, jak ślimaki, rybki czy kraby. Co ciekawe, schody z góry wyglądają jak zwykłe betonowe stopnie ? wzór widać jedynie od dołu i podczas wchodzenia po nich. Stąd mamy dwie drogi. Jeśli pójdziemy w lewo dojdziemy na przystań nadwarciańską. Na dużej łące ustawione są stoły, ławki biesiadne i drewniane huśtawki, z których podziwiać można Wartę i piękną przyrodę. Jest także możliwość obejrzenia nadwarciańskiej panoramy z wody, podczas przejażdżki katamaranem, który pomieści 12 osób. Koszt rejsu łodzią wyposażoną m.in. w stół, lodówkę, sprzęt grający i grill to 100 zł za godzinę, 70 zł na pół godziny. Rezerwacje pod numerem tel. 608 397 405. Jeśli wejdziemy na górę, trafimy do Muzeum Regionalnego Ziemi Pyzdrskiej, umiejscowionego w klasztorze pofranciszkańskim. Możemy tu zobaczyć niesamowitą ekspozycję poświeconą dziejom miasta. Uwagę zwracają m.in. kości mamutów i czaszka nosorożca włochatego, która liczy 60 tys. lat. Muzeum czynne jest od wtorku do piątku w godzinach 10-17 oraz w soboty i niedziele w godzinach 13-17. Wstęp 3 zł/dorosły, 2 zł/dzieci w wielu szkolnym oraz grupy. Dzieci do lat 7 wchodzą gratis.Idąc dalej, trafiamy na rynek, a tam na zabytkowy, nowo odrestaurowany Dom Podcieniowy z 1768 roku. Jego otwarcie odbyło się 23 czerwca, podczas imprezy Noc Świętojańska. Wydarzenie to zbiegło się w czasie z III edycją Weekendu na Szlaku Piastowskim, który w tym roku poświęcony był słowiańskim obrzędom  i wierzeniom. Na modernizację parterowego domu, w ramach projektu ?Rozwój kluczowego szlaku dziedzictwa kulturowego województwa wielkopolskiego pn. Szlak Piastowski? Wielkopolska Organizacja Turystyczna pozyskała kwotę 119 tys. zł. Remont prowadzony był we współpracy z Muzeum Regionalnym Ziemi Pyzdrskiej; wykonano m.in. wymianę pokrycia dachowego, roboty remontowe ? stolarkę okienną i drzwiową oraz roboty ślusarsko-kowalskie. Na wystawie w Domu Podcieniowym swoje miejsce znalazły eksponaty związane z okresem wczesnego średniowiecza, m.in. łódź-dłubanka, elementy drewniane traktu książęcego z k. XIII w., wczesnośredniowieczny grób szkieletowy (XII w.), monety z XI w., w tym fragment denara Bolesława Chrobrego, małe zabytki metalowe (przedmioty codziennego użytku, ozdoby) związane z kulturą tego okresu. ? Założenie scenariusza wystawy to pokazanie, że miasto Pyzdry było mocno osadzone w działaniach piastowskich władców, którzy to właśnie tu lokowali swój książęcy gród. Nie przypadkowo nazwali go Dłuskiem od łacińskiej nazwy Dux ? książę ? informuje kustosz Robert Michał Czerniak i dodaje, że właśnie w Pyzdrach książę Bolesław Pobożny konsekrował Chwalętę na biskupa poznańskiego, a jego bratanek Przemysł II założył tu mennicę, gdzie bito srebrne denary ?Moneta Pysdri?. Tu też odbył się zjazd, podczas którego wybrano Władysława Łokietka na króla Polski. ? Jak potoczyłby się losy kraju, gdyby nie to, że w tym mieście jego mieszkańcy narażając się na śmierć i utratę swojego dobytku uratowali życie przyszłego króla Kazimierza Wielkiego. 27 lipca 1331 roku rozwścieczeni Krzyżacy, którym ta zdobycz wymknęła się z oblężonego miasta zabijają jego wielu mieszkańców, zabierają też co niektórych w niewolę oraz niszczą doszczętnie . miasto. Wdzięczny za to wszystko król Kazimierz odbudowuje (1339 r.) nie tylko miasto ale w miejscu dawnego grodu książęcego stawia okazałą rezydencję królewską ? przytacza dzieje miasta Robert Michał Czerniak.  W Pyzdrach czuć oddech historii. Zachęcamy do zwiedzania miasteczka. Dobrą okazją ku temu może być impreza Wystrzałowe Pyzdry, która odbędzie się 28 lipca na pyzdrskim rynku i odwołuje się do wydarzeń z 1383 roku, kiedy to doszło do pierwszego na ziemiach Polski użycia broni palnej. Nie zabraknie inscenizacji historycznych i koncertów gwiazd ? zespołu Cree i Grubsona.  Agnieszka  Przysiuda-Zielkowska  

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Wysoka zdawalność

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Maturzyści z powiatu wrzesińskiego zdali egzamin dojrzałości na bardzo dobrym poziomie ? 93,50 %. Ich wyniki są wyższe niż średnia wojewódzka, która wynosi 79,30%.  Jeśli chodzi o średnie wyniki procentowe egzaminów pisemnych na poziomie podstawowym w powiecie wrzesińskim to maturzystom najlepiej poszło z językiem niemieckim ? 63,36 % (średnia wojewódzka 57,88%). Abiturienci zdali język polski na poziomie 60,65% (w województwie 56,48%), a matematykę na poziomie 58,61% (średnia wojewódzka 53,82%). Z kolei język angielski zdali średnio na 72,70%, a w województwie na 72,49%. Wśród wrzesińskich techników najlepiej poradzili sobie uczniowie Zespołu Szkół Politechnicznych. Na 166 osób, które przystąpiły do matur zdało 160. Zdawalność w tej szkole wyniosła 96,39 %. W Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących zdało 57 osób na 72, co dało poziom 79,17%. Średnia wojewódzka dla techników to 71,60%.  Wśród liceów stuprocentową zdawalność miało liceum przy Zespole Szkół Zawodowych nr 2. Do egzaminu przystąpiły dwie osoby i tyleż zdało maturę.  W II liceum przy Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących zdało 55 osób na 57 przystępujących, co dało zdawalność 96,49%. Spośród 149 uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza maturę zdały 143 osoby, co daje poziom 95,97 %. Średnia zdawalność w województwie wielkopolskim dla liceów to 83,90%.  Agnieszka Przysiuda-Zielkowska  

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Powiatowa Strefa Sportu w Kołaczkowie

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Podczas 37. Biegu o Złoty Kłos w Kołaczkowie, miała miejsce kolejna edycja Powiatowej Strefy Sportu. 145 dzieci wzięło udział w sportowych rywalizacjach. W programie był rzut piankowym oszczepem, bieg na dystansie 30 metrów i rzut piłeczką do celu. Za wykonane konkurencje dzieci zostały uhonorowane medalami i dyplomami. Dla każdego była również pamiątkowa koszulka. W Strefie wzięły udział dzieci w wieku od niespełna roku do 17 lat. Młodym sportowcom kibicował starosta wrzesiński Dionizy Jaśniewicz i naczelnik Wydziału Edukacji i Kultury Fizycznej Stefan Tomczak, a dobrą radą służył olimpijczyk Tomasz Szymkowiak, który także prowadził konkurencje.

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Studia pielęgniarskie we Wrześni

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Skoro znane są wyniki matur, czas pomyśleć o wyborze uczelni. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu właśnie uzyskała zgodę na uruchomienie pielęgniarstwa na wydziale we Wrześni. PWSZ z siedzibą w Kaliszu prowadzi we Wrześni Wydział Medyczno-Społeczno-Techniczny, który mieści się w budynku Wojewódzkiego Samorządowego Centrum Kształcenia Ustawicznego przy ul. Wojska Polskiego 2A (dawne NKJO). Z powodzeniem prowadzone są tu studia na kierunku mechaniki i budowy maszyn, na które już można aplikować. Jak informuje dyrektor WSCKU Urszula Kropaczewska, od nowego roku akademickiego możliwa będzie też nauka na zapowiadanym od dawna pielęgniarstwie. Uczelnia właśnie otrzymała zgodę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na uruchomienie nowego kierunku, o którą starano się od niemal trzech lat.  W konkursie świadectw o przyjęciu na studia pielęgniarskie zadecydują wyniki egzaminu maturalnego z biologii, chemii, języka polskiego i jednego języka obcego. Nauka będzie prowadzona w systemie stacjonarnym (potrwa 3 lata/6 semestrów) lub okołoweekendowym (3,5 roku/7 semestrów). Ta druga możliwość jest atrakcyjna szczególnie dla osób aktywnych zawodowo ? zajęcia będą odbywać się od piątku do poniedziałku, a przy tym nadal pozostaną bezpłatne. Wszystkie zajęcia na wrzesińskim pielęgniarstwie będą prowadzone na miejscu. Główną bazę dla praktyk zapewni szpital powiatowy. Ukończenie nauki z sukcesem zaowocuje uzyskaniem przez absolwenta tytułu licencjata. Rekrutacja na pielęgniarstwo na rok akademicki 2018/2019 ruszy lada moment i będzie przeprowadzana online. Co ważne, wymagane dokumenty będą mogły być złożone w WSCKU we Wrześni. Wyjazd do Kalisza, czyli do macierzystej siedziby PWSZ, w tym celu nie będzie więc konieczny. Kaliska uczelnia ma duże doświadczenie w kształceniu kadr medycznych, na które w Polsce jest aktualnie ogromne zapotrzebowanie. Nie inaczej jest w naszym powiecie, dlatego studia we Wrześni dadzą nie tylko możliwość zdobycia wykształcenia na miejscu, ale także dużą szansę na pracę w regionie.     Klara Skrzypczyk  

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Rozmowa z nowym prezesem Szpitala Powiatowego Sp. z o.o. Sebastianem Nowickim.

2018-07-24 09:15:40
Powiat Wrzesiński

Za panem pierwszy dzień na nowym starym stanowisku. Prezes Zbyszko Przybylski od pewnego czasu nosił się z zamiarem zakończenia pracy, więc ? siłą rzeczy ? tych obowiązków w międzyczasie dochodziło, ewolucyjnie mi ich przybywało. Teraz jest ich więcej, ale nie są w stanie mnie zaskoczyć. Teraz Zarząd Szpitala jest jednoosobowy?Tak. Jest to decyzja Rady Nadzorczej. Zarząd się rozrósł w momencie, gdy trwała budowa ? wtedy zadań było więcej. Potem funkcjonował w dwuosobowym składzie.  Czy będzie pan jeszcze praktykował jako lekarz?W chwili obecnej życie stawia przede mną inne wyzwania, ale nie traktuję tego jako zajęcia do emerytury. Chcę jeszcze popracować jako lekarz, ale to się ograniczy do pracy w szpitalu. Cenię sobie pracę lekarza, kontakt z pacjentami, z medycyną. W tym momencie jestem prezesem zarządu spółki, która zatrudnia prawie 300 pracowników, razem z kontraktowcami 550 osób. To jest olbrzymia firma, olbrzymie zaufanie i ogromny ciężar do udźwignięcia na barkach. Duża odpowiedzialność. Jakie są największe problemy placówki?Są stare i znane ? niski poziom finansowania. Ciężko zarobić na koszty. Wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze kontrakt jest za mały w stosunku do potrzeb i część pacjentów spotyka się z odmową przyjęcia do szpitala. Mamy problem z limitem kontraktu. Druga sprawa to fakt, że świadczenia, które wykonujemy są nisko wycenione. Czy uda się przywrócić oddział udarowy?Jestem o tym głęboko przekonany. Gdybym nie był optymistą, nie mógłbym być prezesem Zarządu Szpitala. Oddział udarowy jest potrzebny szczególnie w tak nowoczesnej placówce. Szpital był budowany z myślą o udarówce i my przez rok leczyliśmy udary i bardzo dobrze to funkcjonowało. Pokazaliśmy, że możemy i potrafimy. Zarówno pacjenci, jak i lekarze, pracownicy byli bardzo zadowoleni z oddziału. To jest niesamowite, jak przyjeżdża chory z niedowładem, w ciężkim stanie, dostaje odpowiednie leczenie i widać, jak jego stan się poprawia. W leczeniu udarów czas gra kluczową rolę. Pochwalę się, że u nas czas od momentu przyjścia pacjenta do wykonania niezbędnej diagnostyki ? tomografii, badań obrazowych do podania leków fibrynolitycznych ? to było poniżej godziny. Była dostępność wysokospecjalistycznego leczenia w małym szpitalu. Pacjenci zyskiwali, ale tracił fundusz, który musiałby więcej płacić. I to była oś sporu. Teoretyczna możliwość podpisania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia na udarówkę istnieje i dialog będzie kontynuowany. To kwestia dobrych chęci i pieniędzy. My jesteśmy w stanie odbudować ten oddział. Mieliśmy ambitne plany, jeśli chodzi o rozwój neurologii i udarówki w powiecie. Chcieliśmy wspiąć się na poziom jednostki akredytowanej, szkolącej młodych lekarzy, co uniezależniłoby nas od innych jednostek szkolących. To był nasz cel, prowadziliśmy rozmowy, mieliśmy wstępną akceptację, ale bez udarówki nie spełniamy kryteriów i trudno nam się rozwinąć. A co z oddziałem dziecięcym?Oddział dziecięcy ma obecnie warunki lepsze, niż przez rozbudową, gdyż zajmuje w tej chwili byłą neurologię. Są plany rozwoju, widzimy potrzeby modernizacji, bo w związku z rozwojem gospodarczym gminy dzieci jest więcej. Aplikowaliśmy nawet  o fundusze unijne na ten cel, ale nie udało się ich pozyskać. Wiem, że remont jest ważny i jest to dla nas zadanie priorytetowe. Sebastian Nowicki urodził się w 1972 roku. W 1996 roku ukończył Akademię Medyczną w Poznaniu, ma specjalizacje z chorób wewnętrznych i chorób płuc. Studia podyplomowe: Zarządzanie w opiece zdrowotnej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Z wrzesińskim szpitalem związany od 1 października 1996 roku.  Rozmawiała  Agnieszka  Przysiuda-Zielkowska  

https://www.wrzesnia.powiat.pl/890,lipiec-2018

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) oraz local storage w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Więcej możesz przeczytać w naszej polityka prywatności klikając tutaj. ROZUMIEM